Rozwód – jak to zrobić?

przyczyny-rozwoduPodstawy prawne rozwodu

Zawarcie związku małżeńskiego oraz rozwód stanowią w porządku prawnym dwie strony normatywnej koncepcji małżeństwa. Kodeks rodziny i opiekuńczy (skrót k.r.o.) daje podstawy do uznania małżeństwa za trwały stosunek prawny łączący mężczyznę i kobietę, którzy dokonali czynności prawnej zawarcia małżeństwa z dochowaniem konstytutywnych tego przesłanek. Co istotne, stosunek ten powinien charakteryzować się dożywotnością. Dlaczego tylko powinien? Życie bowiem potrafi brutalnie zweryfikować czynność prawną o osobistym charakterze, jaką jest consensus nupturientów (z łac. zgoda osób mających zawrzeć związek małżeński). Z tego powodu ustawodawca wprowadził do porządku prawnego odwrotną instytucję pozwalającą rozwiązać małżeństwo za życia małżonków. Mowa oczywiście o rozwodzie.

Prawna instytucja rozwodu istniała już w prawie antycznym, po upadku Rzymu, w dawnym prawie germańskim. Już w cesarstwie rzymskim wielcy tego świata np. Cezar, Cyceron, Owidiusz, Klaudiusz, wg znalezionych dokumentów, żenili się trzykrotnie. Pierwszy zanotowany rozwód nastąpił w 231 roku p.n.e., kiedy to Spuriusz Karwiliusz Ruga odtrącił z powodu bezpłodności swoją żonę. Dopiero rozwój doktryny chrześcijańskiej spowodował uznanie rozwodu za niedopuszczalny z powodu nierozerwalności małżeństwa stanowiącego sakrament święty. XVI wiek i reformacja dały znów możliwość rozwiązania małżeństwa przez władzę świecką, a oświecenie wpisało omawianą instytucję do państwowego porządku prawnego.

Istnieje wiele prawnych modeli rozwodu, zróżnicowanych co do jego przesłanek. Niekiedy rozwód wiąże się jedynie z winą, innym znów razem z instytucją separacji, czy też z rozkładem pożycia małżeńskiego. Ponadto, w świecie istniały i istnieją nadal różne sposoby dokonania rozwodu: odrzucenie małżonka wskutek złożenia oświadczenia skierowanego do drugiej strony (list rozwodowy w prawie mojżeszowym, czy muzułmańskim), nazywana rozwodem prywatnym umowa między małżonkami, rozstrzygnięcie sądu, czy decyzja organu administracji (np. Dania).

Stosownie do art. 56 § 1 k.r.o., każdy z małżonków może żądać, żeby sąd rozwiązał małżeństwo przez rozwód, jeżeli między małżonkami nastąpił trwały i zupełny rozkład pożycia (a nie istnieją tzw. negatywne przesłanki rozwodu). Decydujące znaczenie ma tutaj stan z chwili zamknięcia rozprawy – art. 316 § 1 k.p.c. (Kodeks postępowania cywilnego, Dz. U. Nr 43, poz. 296 ze zm.). Nie istnieje jednak przepis, który przewidywałby obowiązek sądu do dokonywania oceny doniosłości przyczyn takiego rozkładu. Niemniej, stosownie do wytycznych wymiaru sprawiedliwości i praktyki sądowej w zakresie stosowania art. 56 i 58 k.r.o., sąd obowiązany jest do wszechstronnego zbadania i wyjaśnienia przyczyn rozkładu. Ustalenie tych okoliczności stanowi warunek sine qua non nie tylko rozstrzygnięcia, czy i który z małżonków ponosi winę rozkładu pożycia (art. 57 § 1 k.r.o.), lecz także oceny charakteru i stopnia rozkładu pożycia małżeńskiego (szczególnie mając na względzie przesłankę trwałości). Zdaniem SN, ustalenie to jest także potrzebne w sprawach, w których obie strony rezygnują z orzeczenia o winie. Takie stanowisko stron nie zwalnia bowiem sądu od obowiązku rozliczenia rozkładu na płaszczyźnie zupełności oraz trwałości. Ponadto, ustalenie okoliczności, które doprowadziły do powstania rozkładu pożycia ma kardynalne znaczenie dla oceny, czy żądanie rozwodu nie jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego albo czy z żądaniem rozwodu nie występuje małżonek wyłącznie winny rozkładu pożycia, w wypadku zaś, gdy rozwodu żąda małżonek wyłącznie winny, czy odmowa zgody na rozwód wyrażona przez drugiego małżonka nie jest sprzeczna z zasadami współżycia społecznego.

Przyczyny rozwodu:

1) przyczyny zawinione np. nieetyczne postępowanie, zdrada małżeńska, nadużywanie alkoholu, groźba skierowana pod adresem drugiego z małżonków, zły stosunek do rodziny małżonka, czy do dzieci, bezczynny tryb życia, agresja, poniżanie małżonka, narkomania, odmowa wzajemnej pomocy;

2) przyczyny niezawinione np. niedobór seksualny, poważna choroba psychiczna, długotrwała, nieuleczalna choroba uniemożliwiająca bądź w wysokim stopniu utrudniająca wykonywanie obowiązków małżeńskich, zasadnicza różnica charakterów;

3) mogące być uznane za zawinione lub niezawinione (w zależności od okoliczności) np. niewłaściwe zachowanie się rodziny współmałżonka, bezpłodność, różnica światopoglądów, różnica stanowisk co do sposobu wychowywania dzieci, duża różnica wieku pomiędzy małżonkami.

 

Trwały i zupełny rozkład pożycia małżeńskiego

Przechodząc do omówienia pojęcia zupełności, stwierdzić należy, że w judykaturze i doktrynie dominuje pogląd, według którego rozkład pożycia jest zupełny, gdy wszystkie więzy łączące małżonków zostały zerwane. Chodzi mianowicie o miłość, szacunek, zaufanie pomiędzy małżonkami (sfera duchowa), stosunki seksualne (sfera fizyczna) oraz wspólne gospodarstwo domowe, zamieszkiwanie razem, czasami wspólne prowadzenie działalności zarobkowej bądź gospodarczej (sfera gospodarcza). Nie jest jednak wykluczone, że mimo braku któregoś z elementów wspólnoty, będziemy mogli wciąż mówić o pozostawaniu małżonków we wspólnym pożyciu. Można wyobrazić sobie sytuację, w której małżonków łączy więź osobista, jednak nie realizują więzi gospodarczej, ponieważ jedno z nich np. odbywa karę pozbawienia wolności, wyjechało do pracy za granicę, małżonkowie nie posiadają jeszcze wspólnego mieszkania. Podobnie, gdy małżonkowie zaprzestali współżycia seksualnego (np. z powodu podeszłego wieku, choroby, pracy na morzu), możliwe jest utrzymywanie pozostałych więzi. Niemniej jednak, jeżeli przy zupełnym braku elementu duchowego i fizycznego pozostały więzi gospodarcze, wywołane szczególnymi okolicznościami (np. wspólnym zamieszkiwaniem), rozkład pożycia można mimo to uznać za zupełny. Jakkolwiek nieistnienie wspólnoty duchowej zawsze będzie oznaczało rozkład pożycia małżeńskiego (np. orzeczenie SN z 9 kwietnia 1953 r., I C 2911/52, PiP 1954, nr 1, s. 180). Natomiast do uznania, że między małżonkami brak jest wspólnoty duchowej nie jest konieczne stwierdzenie przez otoczenie wrogiego lub choćby niechętnego stosunku do siebie. Zachowanie poprawnych stosunków, utrzymywanie kontaktów w interesie wspólnych dzieci niekoniecznie oznacza, że więź duchowa małżonków została utrzymana i rozkład pożycia nie istnieje. Nie chodzi bowiem o jakąkolwiek więź duchową, lecz o więź będącą istotą duchowej wspólnoty małżeńskiej. Dlatego tak doniosłą rolę odgrywa zbadanie przez sąd elementu psychicznego w celu uniknięcia wydania błędnego orzeczenia. Dowodem o rudymentarnym znaczeniu w omawianej kwestii może okazać się dowód z przesłuchania stron. W doktrynie pojawiały się postulaty rozpatrywania rozkładu pożycia małżeńskiego na trzech płaszczyznach: osobistej (psychicznej i fizycznej), rodzicielskiej oraz ekonomicznej.

Rozkład pożycia jest trwały, gdy doświadczenie życiowe pozwala przyjąć, iż na tle okoliczności konkretnej sprawy powrót małżonków do pożycia nie nastąpi. Należy przy tym mieć na uwadze indywidualne cechy charakteru małżonków. Okoliczności konkretnej sprawy mogą uzasadniać stwierdzenie, że mimo przeświadczenia jednego z małżonków, że możliwy jest powrót do wspólnego pożycia, rozkład, jaki nastąpił, jest zupełny i trwały. Zależy to od m.in. stanowiska drugiego z małżonków (orzeczenie SN z 9 marca 1956 r., IV CR 36/55, OSN 1956, nr 4, poz. 110; orzeczenie SN z 12 grudnia 1955 r., I CR 1889/54, OSN 1957, nr 2, poz. 44; orzeczenie SN z 22 kwietnia 1954 r., I C 1257/53, OSN 1954, nr 4, poz. 95; orzeczenie SN z 7 września 1954 r., II C 1255/53, NP 1955, nr 7-8, s. 189). Z kolei w świetle wyroku Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z 6 marca 1997 r., choroba małżonka nie tylko nie wywołuje i nie powinna wywoływać trwałego rozkładu pożycia małżeńskiego, lecz nakłada na drugiego małżonka obowiązek użycia wszelkich środków do przywrócenia choremu małżonkowi zdrowia i zdolności do spełnienia obowiązków małżeńskich. Postępowanie niezgodne z tymi zasadami jest sprzeczne z ogólnie przyjętymi zasadami moralności (I ACa 48/97, OSA 1998, Nr 10, poz. 45). Dokonując dalszego przeglądu orzecznictwa, powołać wypada wyrok z 10 stycznia 1997 r., w którym SN stanął na stanowisku, iż z reguły przy ocenie trwałości rozkładu pożycia małżonków, który stanowi decydującą przesłankę rozwodową, bierze się pod uwagę długość trwania rozpadu. Jednakże okoliczności sprawy mogą stworzyć inne uzasadnienie oceny, że rozpad związku jest trwały i nie ma podstaw do spodziewania się, że małżonkowie powrócą do siebie. W innym natomiast orzeczeniu SN wyraził następujący pogląd: „Zwykle ocena, że rozkład ma cechę trwałości jest możliwa po upływie dłuższego czasu od rozejścia się małżonków, przy czym przesłanką pomocniczą, ułatwiającą wyciągnięcie wniosku, że małżonkowie do siebie nie powrócą, jest porównanie okresu rozłączenia małżonków z czasem trwania ich małżeństwa. Doświadczenie bowiem uczy, że im pożycie małżeńskie trwa dłużej, tym większe prawdopodobieństwo, że ewentualne nieporozumienia między nimi nie doprowadzą do rozbicia małżeństwa” (SN z 12 grudnia 1955 r., I CR1889/54, OSN 1957, nr 2, poz. 44). Niekiedy wniosek, że rozkład pożycia stał się trwały, może okazać się uzasadniony już wkrótce po nastąpieniu rozkładu pożycia. Zależy to od przyczyn rozkładu lub wyjątkowej okoliczności, np. małżonkowie w ogóle nie podjęli pożycia po zawarciu małżeństwa albo wkrótce po zawarciu małżeństwa ujawnił się fakt pozostawania przez jedno z małżonków w intymnych stosunkach z osobą trzecią, co w psychice współmałżonka wywołało stan całkowitej odrazy w stosunku do drugiego z małżonków i zerwania z nim pożycia (orzeczenie SN z 24 kwietnia 1951 r., C 667/50, OSN 1953, nr 1, poz. 9; orzeczenie SN z 13 stycznia 1953 r., C 1631/52, OSN 1954, nr 1, poz. 9; orzeczenie SN z 7 listopada 1955 r., III CR 1328/54, PiP 1957, nr 2, s. 410-413; orzeczenie SN z 9 marca 1956 r., 4 CR 36/55, OSN 1956, nr 4, poz. 110; orzeczenie SN z 19 czerwca 1956 r., I CR 49/56, PiP 1956, nr 12, s. 1106). Zdaniem SN, krótki upływ czasu od daty zawarcia związku małżeńskiego przez osoby w młodym wieku i krótki stosunkowo okres rozkładu pożycia nie wyłączają same przez się orzeczenia rozwodu z uzasadnieniem, że rozkład pożycia z tych względów nie jest zupełny i trwały, jeżeli poza tym nie wchodzi w grę żadna z negatywnych przesłanek rozwodu (wyrok SN z 14 grudnia 1984 r., III CRN 272/84, OSNC 1985, nr 9, poz. 135.).

Przesłanka trwałości rozkładu bywa w literaturze przedmiotu krytykowana jako sztuczna i w pewnych okolicznościach fałszywa. Pierwsza z wymienionych cech odnosi się do tego, że nie można przewidzieć przyszłości w zakresie niemożności powrotu małżonków do pożycia. Druga natomiast dotyczy małżeństw zawieranych po raz kolejny między tymi samymi partnerami, po ich uprzednim rozwodzie, również opartym na przesłance trwałości rozkładu pożycia, ze swej istoty, definitywnie wykluczającej powrót do pożycia wcześniej rozwiedzionych ze sobą małżonków, którzy jednakże pożycie podjęli ponownie. Trzeba stwierdzić, że ustawowe przesłanki rozkładu pożycia małżonków mają jedynie charakter uznaniowy, dlatego też sam fakt wyrażenia przez małżonków zgodnej woli rozwiązania ich małżeństwa i to bez orzekania o winie (przy jednoczesnym braku negatywnych przesłanek rozwodu) powinien wywołać efekt w postaci rozwiązania cywilnych skutków małżeństwa w trybie administracyjnym bez potrzeby odwoływania się do drogi sądowej. Postępowanie sądowe powinno bowiem wchodzić w rachubę jedynie w przypadku rozwodów, które rodzą między stronami spory.

Przyjmuje się, że zupełność rozkładu pożycia i jego trwałość muszą występować łącznie. Może okazać się jednak, że obie cechy nie idą ze sobą w parze. Będzie tak na przykład w sytuacji, gdy nastąpił zupełny rozkład pożycia, jednak okoliczności sprawy prowadzą do przekonania, że po pewnym czasie można oczekiwać przywrócenia pożycia (chociażby w razie zniewagi, której małżonek doznał od współmałżonka). W odmiennych okolicznościach, już jednorazowy występek (choćby zdrada ze strony współmałżonka) może okazać się przyczyną trwałego i zupełnego rozkładu pożycia. Warto dodać, iż dla oceny, czy rozkład jest zupełny (a także czy jest trwały), może mieć znaczenie fakt przebaczenia krzywdy. Wprawdzie przepisy o rozwodzie nie regulują instytucji przebaczenia, niemniej jej istnienie jest niezaprzeczalne. Z faktu przebaczenia wynika, iż brak jest zupełności w chwili przebaczenia; jednakże jeżeli po przebaczeniu ten sam małżonek dopuścił się nowych uchybień, to do powstania na nowo rozkładu mogą się przyczynić także przebaczone uchybienia (orzeczenie SN z 19 grudnia 1950 r., OSN 1951, poz. 55; orzeczenie SN z 23 marca 1956 r., OSN 1956, poz. 114).

Podsumowując, polski ustawodawca nie przewidział bezwzględnych przyczyn rozwodowych, czyli katalogu okoliczności, które byłyby samoistnymi podstawami orzeczenia rozwodu. Dla uzyskania rozwodu niezbędne jest zaistnienie dwóch przesłanek pozytywnych – zupełności i trwałości rozkładu pożycia oraz brak jakiejkolwiek przesłanki negatywnej z art. 56 § 2 i 3 k.r.o.

Kiedy rozwód nie jest dopuszczalny:

  • jeżeli wskutek niego miałoby ucierpieć dobro wspólnych małoletnich dzieci,
  • jeżeli z innych względów orzeczenie rozwodu byłoby sprzeczne z zasadami współżycia społecznego
  • jeżeli rozwodu żąda małżonek wyłącznie winny rozkładu pożycia, chyba że drugi małżonek wyrazi zgodę na rozwód albo że odmowa jego zgody jest w danych okolicznościach sprzeczna z zasadami współżycia społecznego.